Wyliż mnie do cna, do ostatniej kropli rozkoszy.
Nie pozwól mi łapać oddechu, zasypując pocałunkami.
Niech przyjemność myśli zbędne rozproszy.
Zaś namiętne noce kończą się żarliwymi porankami.
Tworzymy nowe rozdziały sensualnej historii.
Ty jesteś piórem, ja czystą kartką papieru do zapisania.
Uciekając od rutyny, przygniatającej monotonii.
Pozostawiamy niepotrzebne uczucia w szafie do oddania.
Wiem, że to wszystko jest tu i teraz, nigdy na wieczność.
Że to dziś jesteśmy sobie oddani jako kochankowie.
Siła przyciągania, seksualna cykliczność
Ale czy tak będzie na zawsze? Tego nikt się nie dowie.
Tekst: Luiza
Fot.: olgamezina/Pixabay
PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/spotkali-sie-przypadkiem/
