Z niektórymi książkami jest tak, że potrzebują czasu. Chwili na dotarcie do czytelniczki. Przestrzeni na uporządkowanie myśli. Tak właśnie było u mnie z „Od stycznia będę się puszczać” autorstwa Natalii Dziadury. Potrzebowałam tego dystansu, aby powiedzieć jedno. To naprawdę świetna powieść.
O czym opowiada? O kobiecie, której życiowe zakręty nie cofnęły do początku, lecz otworzyły przed nią nową drogę. Odważną, świadomą i dojrzałą. To historia przemiany, wewnętrznych napięć oraz prób nazwania tego, co współgra z emocją, a co staje się przekroczeniem granicy, której przekroczyć nie chciałyśmy, choć czasem to robimy. I o tym, co pojawia się potem. A pojawia się siła, słabość, euforia i zwątpienie. Wszystkie te uczucia są potrzebne, bo dzięki nim jesteśmy tym, kim jesteśmy. Tu i teraz. Przeszłość odciska ślad, lecz nie musi przesądzać o przyszłości, która wciąż pozostaje słodką niewiadomą.
„A wiesz czego chcę? Chcę co miesiąc spróbować czegoś nowego. Chcę zrobić to, o czym niektórzy boją się mówić. Od stycznia będę się puszczać.”
W książce nie ma brawurowych zwrotów akcji ani tanich schematów. Jest coś innego. Coś, co trudno nazwać, lecz łatwo poczuć głęboko w sobie. Jest o pozwalaniu sobie na wszystko, co do tej pory było zakazane. Odkrywaniu nieznanych miejsc, spotkaniach i zbliżeniach wywołujących wręcz skrajne podniecenie.
Punkty styczne
Nie mam wielu punktów stycznych z Idą, główną bohaterką, gdy patrzę przez pryzmat życiorysu. Jednak w kwestii otwierania się na nowe, widzę między nami wyraźne podobieństwa. Czy wypada? Czy powinnam? Czy dobrze zrobiłam? Co mi to daje? Czy daje radość? Niektóre pytania już dawno zamknęłam kropką. Inne wracają. A były też takie, na które szukałam odpowiedzi razem z Idą. Właśnie dlatego stała mi się bliska. Jestem pewna, że gdybyśmy spotkały się na wino, noc szybko by się skończyła, zanim skończyłybyśmy rozmowy. I nie tylko rozmowy. Można przecież celebrować chwile na wiele sposobów. Słowem, śmiechem, dotykiem, przytuleniem.
(…) teraz jestem wybudzona, oczy mi lśnią, wiem bo ludzie zauważają ten blask, ciągną do niego.”
Czytałam tę powieść z dużą przyjemnością. Czasem była to przyjemność duchowa, czasem bardziej wyuzdana, lecz zawsze intensywna. To historia, którą po zakończeniu ma się ochotę odłożyć, by wrócić do niej później, albo podarować osobie, którą cenimy, żeby sama mogła przeżyć tę opowieść.
#puszczamsię
Nie piszę tej recenzji z sympatii do dziewczyn z Wydawnictwa EoS ani do samej autorki. Opisuję tę książkę zgodnie z tym, jak ją poczułam i jak we mnie rezonuje. Uświadamia, jak bardzo trzeba odpuścić, aby móc się puścić. Puścić ciało, myśli i wodze fantazji, pozwalając, by to fantazja nas poprowadziła. Dokąd? Czy to w ogóle trzeba planować?

Książkę można kupić bezpośrednio w sklepie Wydawnictwa EoS, obecnie w niższej cenie – TUTAJ. To świetny pomysł na prezent, zarówno świąteczny, noworoczny, jak i zupełnie bez okazji. Osoba obdarowana będzie zadowolona, nawet jeśli dla niej samej będzie to przełamanie pewnego tabu. Czy to lektura wyłącznie dla kobiet? Zdecydowanie nie. Uważam, że mężczyźni również powinni po nią sięgnąć, żeby lepiej zrozumieć kobiecą perspektywę na różnorodność relacji i by sami spróbowali, choćby słowem, dotknąć tej różnorodności.
Mamy ogromną przyjemność być Patronem tej książki. Z zespołem Wydawnictwa EoS znamy się osobiście i często rozmawiamy. Po prostu się lubimy, bo nadajemy na tych samych erotycznych częstotliwościach i doskonale wiemy, że o erotyce można mówić wszystkimi zmysłami.

I może w tym tkwi siła tej powieści. W umiejętności poruszenia czegoś, co zazwyczaj skrywamy głęboko. W zaproszeniu do szczerości wobec siebie. W cichym, lecz pewnym przypomnieniu, że bywa moment, gdy najlepszym, co możemy zrobić, jest pozwolenie sobie na wolność. Taką, która nie udaje niczego i nie przeprasza za swoje istnienie.
Tekst: Luiza
PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/dziewiec-wypraw-na-granice-recenzja/
___
Teraz Twoja kolej! Dołącz do naszej swingerskiej społeczności!
Facebook: https://www.facebook.com/SwingWithMeBlog/
Instagram: https://www.instagram.com/newswingwithme/
Grupy na FB: https://www.facebook.com/groups/rozmowyoswingu/
https://www.facebook.com/groups/otwartagrupaswingu/
Grupa na Discord: https://discord.gg/sthJtZnXfZ
Zbiornik: https://zbiornik.com/Swing_with_me_blog
https://zbiornik.com/Luiza_Eryk
___
Kawka? Bardzo chętnie! Jeżeli masz ochotę wspierać nas w tym, co robimy – to możesz zrobić to tutaj:
