Site Loader

W świecie swingu logistyczne drobiazgi potrafią zadecydować o tym, czy spotkanie będzie płynne, komfortowe i bez stresu, czy wręcz przeciwnie – pełne niedopowiedzeń i rozczarowań. Dlatego tak często wracacie do nas z pytaniami o zasady, normy i praktyki, które ułatwiają współpracę między parą a singlem. I właśnie ostatnio na jednej z naszych grup na FB pojawił się post, który świetnie pokazuje, jak łatwo można się w tych tematach pogubić, zwłaszcza na początku.

„Witam wszystkich. Chciałabym porady w kwestii jednej rzeczy. Znaleźliśmy z mężem potencjalnego kandydata do trójkąta. I w związku z tym mam pytanie. Czy znalezienie i rezerwacja hotelu należy do Was, bierzecie to na siebie, czy uważacie, że powinien zająć się tym singiel? Kolega mieszka kilkadziesiąt kilometrów dalej, a ustaliliśmy, że spotkania będą w naszej okolicy. Zaproponował, żebyśmy to my szukali hotelu, a koszty dzielimy na pół. Średnio nam się to spodobało, bardziej to szukanie niż koszty… Nie jesteśmy doświadczeni i nie wiemy, czy dać sobie z tym Panem spokój. Chętnie poznam Wasze zdanie.”

Do wyboru

Sytuacja wydaje się z pozoru prosta, ale w świecie swingu działa kilka niepisanych zasad, które pozwalają uniknąć napięć już na starcie. Jeśli singiel przyjeżdża z innej miejscowości, to oczywistym jest, że para – jako „lokalni gospodarze” – zna okolicę lepiej. Wie, które hotele są dyskretne, gdzie obsługa nie robi problemów, które miejsca są sprawdzone, a których lepiej unikać. To naturalne, że podpowie, w jakim rejonie miasta będzie najwygodniej, gdzie jest parking, jakie okolice są spokojne i gdzie najłatwiej pozostać anonimowym. Jednak pełna organizacja spotkania nie powinna spadać wyłącznie na parę. Najbardziej eleganckim i wyważonym rozwiązaniem jest sytuacja, w której para jedynie podsyła kilka propozycji – trzy, cztery, maksymalnie pięć miejsc, które mogą się sprawdzić – a singiel wybiera jedną z nich i sam dokonuje rezerwacji. To praktyczne, bo to właśnie on najczęściej zostanie w pokoju aż do wymeldowania, więc to dla niego kluczowe, by czuł się tam komfortowo.

Pół na pół

Kwestia finansowa również bywa źródłem wielu pytań. Najbardziej powszechną praktyką jest dzielenie kosztów po połowie, choć zdarzają się panowie, którzy – z klasą, chęcią zrobienia dobrego wrażenia lub po prostu z inicjatywy – biorą wszystko na siebie. To jednak rzadkość i nie warto jej traktować jako normy. Jeśli ustalenia są takie, że koszty są dzielone, najlepiej rozliczyć się od razu przy wejściu, zanim jakiekolwiek emocje wezmą górę. W ferworze zabawy łatwo zapomnieć o gotówce, a przypominanie o nim po wszystkim potrafi być niezręczne. Wczesne dopięcie finansów usuwa potencjalny dyskomfort i pozwala każdemu cieszyć się spotkaniem bez rozpraszających myśli.

Sprawdzam!

Jednak zanim jakiekolwiek rezerwacje przejdą do realizacji, absolutnie kluczowy jest wcześniejszy drink, kawa albo krótkie spotkanie na neutralnym gruncie. Niezależnie od tego, jak świetne były rozmowy online, jak mocno iskrzyło w wiadomościach czy jak zachwycające były zdjęcia – prawdziwa chemia weryfikuje się dopiero wtedy, gdy ludzie siadają naprzeciwko siebie. Spotkania „w ciemno” mają bardzo niski procent powodzenia właśnie dlatego, że żadne profile i żadne czaty nie są w stanie oddać energii drugiego człowieka. Jedno spojrzenie, ton głosu, sposób w jaki ktoś się porusza – to często decyduje o tym, czy dalszy etap ma sens.

I tu dochodzimy do bardzo ważnej kwestii: co, jeśli tej chemii nie będzie? Jeśli spotkanie zapoznawcze okaże się nie takim, jakim oczekiwaliśmy? Wówczas warto trzymać się wcześniej ustalonych zasad. Jeżeli koszty miały być dzielone – nadal powinny być. Uczciwość jest tu kluczowa. Tak samo jak transparentność. Wymyślanie wymówek o nagłym bólu brzucha, o opiekunce, która „nagle zadzwoniła”,  – to rozwiązania, które w świecie swingu nie budują zaufania. O wiele bardziej dojrzałe i pełne klasy jest powiedzenie wprost: „Nie kliknęło. Nie ma sensu robić nic na siłę. Życzymy powodzenia i udanych dalszych poszukiwań.” Ludzie naprawdę doceniają szczerość, nawet jeśli nie jest po ich myśli. A relacja kończy się w atmosferze szacunku, bez urazów i zbędnych niedopowiedzeń.

Słowo na koniec

Organizacja spotkania z singlem wcale nie musi być polem minowym. Wystarczy kilka prostych zasad: para wskazuje sprawdzone miejsca, singiel dokonuje rezerwacji, koszty są ustalone z góry, a wszystko zaczyna się od luźnego, zapoznawczego spotkania. Jeśli chemia dopisze – cała logistyka będzie tylko dodatkiem. Jeśli nie – szczerość zawsze wygrywa.

Swing to przestrzeń wolności, ale i wzajemnego zrozumienia. Dbając o przejrzyste ustalenia i otwartą komunikację, sprawiacie, że każde doświadczenie staje się nie tylko ekscytujące, ale też bezpieczne i komfortowe dla wszystkich stron.

Tekst: Luiza

PRZECZYTAJ: https://swingwithme.pl/singiel-tez-nie-ma-latwo/

___

Teraz Twoja kolej! Dołącz do naszej swingerskiej społeczności!

Facebook: https://www.facebook.com/SwingWithMeBlog/

Instagram: https://www.instagram.com/newswingwithme/

Grupy na FB: https://www.facebook.com/groups/rozmowyoswingu/

                                https://www.facebook.com/groups/otwartagrupaswingu/

Grupa na Discord: https://discord.gg/sthJtZnXfZ

Zbiornik: https://zbiornik.com/Swing_with_me_blog

                https://zbiornik.com/Luiza_Eryk

___

Kawka? Bardzo chętnie! Jeżeli masz ochotę wspierać nas w tym, co robimy – to możesz zrobić to tutaj:

Postaw mi kawę na buycoffee.to

 

Niech inni też się o nas dowiedzą :)